• Wpisów: 53
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 15:49
  • Licznik odwiedzin: 25 251 / 2095 dni
 
aga25586
 
Love One Direction: Rozdział 16
  Obudziłam się już o 6. Z podekscytowania nie mogłam spać. Wstałam, ubrałam się i zeszłam do kuchni zjeść śniadanie. Gdy skończyłam nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Chodziłam po całym domu. W południe do domu wróciła mama.
 -A.. Cześć mamo. To ty - powiedziałam trochę rozczarowana, gdy otworzyłam drzwi.
 -Ja. A kto ma być? Duch Święty?
 -Dla mnie wystarczyłby Louis.
 -Och. Nie martw się tak. Lou nie długo przyjedzie - pocieszyła mnie mama, wchodząc do salonu. W tym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. Gdy otworzyłam, zobaczyłam całe 1D. Miałam ochotę rzucić się Louisowi na szyję, ale musiałam się powstrzymać.
 -Hej, wejdźcie - powiedziałam, otwierając szerzej drzwi. - Na wprost, do salonu
 -Dzięki - powiedzieli i poszli, ale Lou został przy mnie.
 -Denerwujesz się? - szepnął mi do ucha.
 -Troszkę - wzięłam głęboki wdech. - Ale cieszę się, że cię widzę.
 -Ja też się cieszę - powiedział i mnie przytulił, żeby dodać mi otuchy.
 Złapałam go za rękę i przeszliśmy do salonu. Wszyscy byli w świetnych humorach. Najwyraźniej już dobrze się poznali przez tę minutę. Liam i Zayn siedzieli na krzesłach, a Harry i Niall na kanapie, pomiędzy moją mamą.
 -To co? Zostaniecie trochę, czy od razu będziecie chcieli jechać? - zapytała moja rodzicielka.
 -Zostaniemy, prawda chłopaki? - od razu odezwał się Hazza.
 -No pewnie - odpowiedzieli wszyscy.


 Po 4 godzinach czułam się jakbyśmy znali się całe życie. Mama była super. Siedziała z nami przez godzinę, ale potem poszła, bo powiedziała, że umówiła się na mieście. Po jej wyjściu Harry trochę posmutniał, ale nie trwało to jednak długo. Od 2 godzin nie jesteśmy sami, bo przyszła Jess. Wtedy wyraźnie poweselał Niall.
 Gdy zbieraliśmy się do wyjazdu, było już po 8 wieczorem.
 -Bardzo bym chciała przyjechać- powiedziała Jess, żegnając się ze mną. - Ale niestety nie mogę - spojrzała w stronę Niall'a.
 -Będę tęsknić - powiedziałam.
 -Ja też będę tęsknić. Daj Niall'owi mój numer jak by się pytał albo coś. - szepnęła Jessica.
 -A nie wolałabyś dać mu go sama?
 -Będzie lepiej jak ty to zrobisz.
 -Załatwione.
Przytuliłyśmy się jeszcze raz i odjechaliśmy do Londynu.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków